Jak obiecaliśmy w ubiegłym tygodniu prezentujemy kolejną nasadkę na tradycyjne flesze. Wynalazcą nowego dyfuzora jest fotograf Gary Fong. LightSphere składa się z kolistego pojemnika z wymiennymi górnymi pokrywami (tzw. sztuczne sufity). W podstawowym zestawie jest pokrywa mleczna, żółta - zmieniająca temperaturę barwową na światło sztuczne, oraz pokrywa srebrna z dodatkowym, środkowym otworem pozwalającym by znaczna część światła była odbita od sufitu.
Zadaniem nasadki jest rozproszenie światła by było maksymalnie zbliżone do efektu jaki uzyskujemy przy użyciu studyjnego softboksu. Jak zachwala swój produkt Gary Fong konstrukcja posiada tę przewagę nad innymi nasadkami, że daje doskonałe efekty wszędzie tam, gdzie nie występuje nisko zawieszony sufit. Rolę tzw. sztucznego sufitu pełnią wymienne nasadki.
W zależności od użytego tworzywa LightSphere występuje w wersji Crystal (LightSpere I - bardzo przezroczyste tworzywo) i w wersji Cloud (LightSpere II - maksymalnie mleczny plastik). Wadą dyfuzora jest niestety jego wielkość, główny pojemnik ma średnicę 11,5 cm i trzeba zarezerwować na niego sporą ilość miejsca w torbie. Cena: 50 - 90 zł.

