W aparacie zastosowano aż 2 procesory DIGIC IV, które umożliwiły uzyskanie prędkości 8 klatek na sekundę przy rozdzielczości 18 mln pikseli. W jednej serii można zapisać do 94 plików JPEG lub 14 w formacie RAW. Niestety nie zastosowano matrycy o pełnej klatce, jest crop 1,6 co pozycjonuje nowy produkt pomiędzy Canonem 50D a 5D mark II. Do cech pozytywnych należy zaliczyć zastosowanie w autofokusie 19 punktów krzyżowych i wizjer pokrywający 100 procent kadru.
Czułości są dostępne w zakresie 100 - 6400 ISO z opcją 12800, przy czym ISO 3200 ma zapewnić wyjątkowo dobrej jakości obrazy. Nowością jest system pomiaru światła oparty na 63 strefach pomiaru z uwzględnieniem barwy i luminacji sceny. Standardem jest już 3-calowy wyświetlacz 920 tys. pikseli i tryb Live View.
Najwięcej zmian dotyczy opcji wideo. Aparat wyposażono w kamerę Full HD z możliwością rejestrowania obrazu z prędkością 30 lub 24 klatek na sekundę. Jeśli przełączymy się na zapis tylko HD, to mamy do wyboru prędkości 50 lub 60 klatek na sekundę. Dodatkowo możemy dołączyć zewnętrzny mikrofon pozwalający rejestrować dźwięk w wersji stereofonicznej. Pojedyncze nagranie może trwać do 12 minut, a wielkość pliku nie może przekroczyć 4 GB. Nowością jest też wygodny przycisk włączania i wyłączania kamery umieszczony w tylnej części korpusy w zasięgu kciuka prawej ręki.
Kiedy aparat trafi na polskie półki sklepowe nie wiadomo, cena na rynek amerykański została ustalona na poziomie ok. 1700 dolarów. Na rynku europejskim body ma kosztować również w okolicach 1700 tylko że euro.

